Strona główna

O nas

Wszystko zaczęło się w 2013 od wycieczki na Kozanów. Od tamtej pory:

  • Zorganizowaliśmy 10 wycieczek na peryferia Wrocławia - dokładny opis na podstronie / Nasze wycieczki
  • Od 2014 prowadzimy naszą stronę na Facebooku:  Wrocławscy Argonauci - prawie 1500 obserwujących
  • W 2015, w 70. rocznicę tragicznych wydarzeń podczas obrony Festung Breslau, na podstawie dostępnych materiałów prowadziliśmy dzień po dniu na bieżąco relację z wydarzeń w Twierdzy, 121 wpisów w 111 dni, do dziś ponad 60 tys wyświetleń [ wojenna kronika zagłady - Festung Breslau 1945 täglich ]
    Festung Breslau blog
  • Wystąpiliśmy w telewizji, a trasy naszych wycieczek są relacjonowane we wrocławskiej Gazecie Wyborczej
  • A teraz: witamy na naszej stronie www, która jest pozbawiona ograniczeń typowych dla Facebooka i dzięki temu daje nam zupełnie inne możliwości.

Artykuły

Zaklęte rewiry Ziemi Kłodzkiej - Henryk Worcell sudeckim osadnikiem

Dodane przez Tadeusz Dudkowski - ndz., 25/11/2018
Henryk Worcell - autor powieści "Zaklęte rewiry" miał mało znany, a trwający ponad 10 lat, sudecki epizod. W latach 1945-57 był osadnikiem na tzw "Ziemiach Odzyskanych". Najpierw mieszkał z rodziną we wsi Skrzynka, do 1946 razem z wciąż pozostającymi tam Niemcami. Już po kilku latach w 1949 dość miał trudów pracy na roli, nie pozostawiającej czasu na pisanie. od 1949 był więc bibliotekarzem w sąsiednich Trzebieszowicach. W tym okresie powstały interesujące reportaże opisujące życie osadników , na tyle dokładne i szczere, że autor znalazł się w konflikcie z miejscową ludnością. Rozpoczęła się wojna na donosy, z powodu której musiał współpracować z UB. W końcu kiedy, po kolejnej bójce stracił oko i jego zdrowie było zagrożone, podjął decyzję o rzuceniu w cholerę tego całego osadnictwa i wyjeździe do Wrocławia.

Marek Hłasko na Ziemi Kłodzkiej

Dodane przez Tadeusz Dudkowski - ndz., 25/11/2018
W 1950 16-letni wówczas Marek Hłasko przez ponad miesiąc pracował w morderczych warunkach przy transporcie drewna w Górach Bialskich. Jak do tego doszło? Szczegóły są okryte tajemnicą. Prawdopodobnie odbywał karę dyscyplinarną za naruszenie "socjalistycznej dyscypliny pracy" cokolwiek to miało znaczyć. Doświadczenia tam nabyte stały się podstawą do napisania opowiadania, a potem powieści, którą Czesław Petelski zekranizował pod tytułem "Baza ludzi umarłych". Hłasko oburzony zmianą wymowy powieści zażądał usunięcia swojego nazwiska z czołówki. Akcja "Bazy..." także ze względów propagandowych toczy się w Bieszczadach. Marek Hłasko jednak pisał o Sudetach.

Wielki Cmentarz (Grosser Friedhof)

Dodane przez Tadeusz Dudkowski - ndz., 25/11/2018
Najważniejszy z zapomnianych wrocławskich cmentarzy - do tego stopnia zapomniany, że prawie nikt nie wie o jego istnieniu. Na jego miejscu stoją bloki mieszkalne przy jednej z głównych arterii miejskich. A przez sto lat to były wrocławskie Powązki - najważniejszy cmentarz miejskiej elity. Co więcej, w ogóle był to pierwszy nowożytny cmentarz miejski i aż do 1945 był otoczonym murem zabytkiem. Odegrał kluczową rolę w historii miejskich nekropolii.